Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/deceptio.ten-produkt.konin.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server154327/ftp/paka.php on line 5
ałoby się na pierwszy

Nie odpowiadając swemu pomocnikowi, Korowin ruszył do przodu i zawołał głośno:

– Tylko dlatego, że jako dżentelmen ochraniałem ciebie.
Serce zamarło jej w piersi.
dzieciaka. Bywa. Nie uważam go za świętego. Popełnił wiele błędów, jak my wszyscy.
Myszki Miki trafiły do właściwej bramki.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nagięłam zasady i majstrowałam przy procedurach
– Tutaj, niedaleko autostrady, doszło dzisiaj do makabrycznego odkrycia. Znaleziono
zebrać wszelkie możliwe dane o miejscu pobytu Corrine O’Donnell.
cholery? Wpatrywał się w ciemność.
Ale ona żyje, pomyślał. To już coś!
Koniec. Dzisiaj wszystko się kończy: zagadki, przebieranki, lata czekania. Samotność. – Jej
Weź się w garść. Musi być jakiś sposób!
Teraz, gdy wpatrywał się w zamglone bagna, nad którymi kładły się wydłużone cienie, a
Gdy kontrolował emocje i analizował wszystko, co się działo, chodnym, obiektywnym
Przypomniał sobie, że czasami przyjeżdżali tu z żoną wieczorem bez córki. Spacerowali

człowieka.

potrącając komputer. Ekran zamigotał i pojawiło się na nim zdjęcie leżącego na biurku, martwego Josha Bandeaux. - Po co ktoś miałby próbować go zabić dwa razy? - Może to samobójstwo. Tak, wiem, wiem, nie wierzę, że Josh Bandeaux chciał popełnić samobójstwo, ale załóżmy, że tak, i zobaczmy, dokąd nas to doprowadzi - tylko teoretycznie. Może biedny Josh cierpiał na depresję, a wino i GHB działały zbyt wolno, więc chwycił za nóż. - I pociął się? Rany, od których zginął, zostały zrobione innym narzędziem, nożem chirurgicznym lub myśliwskim. - Reed nie kupował tej teorii. - Którego nie znaleźliśmy. - Przygryzła dolną wargę, studiując raport. - No i GHB. Czy to pasuje nam do układanki? - Nie. - Potrząsnęła głową i popatrzyła na ekran. - Nic nie pasuje. Jeśli został zamordowany, dlaczego morderca, który poświęcił czas, żeby upozorować samobójstwo, zostawił kieliszki, butelki, ślady po winie? - To może świadczyć albo o głupocie - odezwał się Reed - albo o bezczelności morderczyni, która gra nam teraz na nosie zadowolona, że się tak łatwo wywinęła. - Morderczyni? - powtórzyła Morrisette. - Na przykład pani Bandeaux? - Niewątpliwie jest na liście podejrzanych. - Razem z połową mieszkańców Savannah. Wygląda na to, że każdy, kto znał Bandeaux, miał z nim na pieńku - mruknęła. - Josh Bandyta był powszechnie znany. Reed nie mógł się nie zgodzić. Morrisette miała rację; byli jeszcze inni podejrzani, których trzeba zbadać. Ale mimo to wina Caitlyn Bandeaux wydawała mu się coraz bardziej oczywista. Przeczytał kopię pozwu Josha oskarżającego żonę o spowodowanie śmierci dziecka. Ohydna sprawa. Bandeaux oskarżał Caitlyn o zaniedbanie i brak odpowiedzialności. Sąsiedzi widzieli, jak wielokrotnie przychodziła do Josha; nawet pokojówka, która znalazła ciało, przysięga, że Caitlyn była regularnym gościem w jego domu. Chociaż wiedziała, że Bandeaux miał przyjaciółkę. - Czy znaleziono już Naomi Crisman? - Jeszcze nie. Jeden ze znajomych Josha mówi, że nie ma jej w kraju. Pewnie nie wie nawet o jego śmierci. - A co z wiadomościami na sekretarce i z pocztą elektroniczną? - Albo nie było żadnych wiadomości, albo zostały skasowane. - A poczta? - Wciąż szukamy, przeszukujemy także śmieci. Do tej pory wiele nie znaleźliśmy. Tylko guzik na podłodze koło biurka. Wygląda jak guzik od koszuli Bandeaux. - Urwany? - Nie, odcięty. Nitka jest równo przycięta, a nie poszarpana. Ktoś celowo go odciął i musiał to zrobić tamtej nocy. Niemożliwe, żeby Josh włożył koszulę bez guzika. - Po co ktoś miałby ucinać guzik? - Może nie udało mu się wcelować w żyłę. - A może nie - powiedział Reed, tknięty nagłą myślą. - Może ten, kto to zrobił, chciał coś wyrazić. - Na przykład? Hej, Josh, lepiej by ci było ze spinkami do mankietu? - Nie, raczej: Hej, Josh, zobacz, co mogę z tobą zrobić.
Monica. I jeszcze w starym zajeździe w San Juan Capistrano.
Czyżby Jennifer się ujawniła? Niedaleko domu Lorraine?

Połączono go stosunkowo szybko – trafił na jego pocztę głosową. Zostawił wiadomość,

metalową ramę, która jest tak zaprojektowana, żeby nie pęknąć, nie ustąpić. Nos, cała twarz
godziny temu zaczął w desperacji wciskać pod nierówne nogi mebla fotografie z miejsc
– Z panem pewnie się coś niewiarygodnego zdarzyło? – ostrożniutko, jak rybak żyłkę,

Wszystko się zmienia.

zaczerwienionej szyi i dopiero teraz poczuła pieczenie.
ich, że Anglicy i Francuzi czekają tylko z interwencją
mówić, co chciał, ale Quincy i Rainie wiedzieli, że trzymają go w garści. Stara kurtka z